|
|
strawberry-champagne.blog.pl 1 spotkanie kiedy wysiadala z pociagu poczula delikatny dotyk jesiennego wiatru na twarzy.zaraz GO zobaczy i wreszcie przekona sie czy ON wyglada tak jak na zdjeciach ktore przesylal jej od kilku miesiecy.... wyszla na peron,poczekac czy isc do hali glownej?a moze wsiasc w ten sam pociag i uciec?...nie...odwrot bylby malo logiczny.a co bedzie jesli to nie ten? .. kolejna pomyłka? jesli bedzie inny niz sobie wymarzylam? zobaczyla go wchodzacego po schodach...moze troszke za niski... a moze idealny.moze za idealny...jezu co powie?jak sie z nim powinna przywitac? podac mu reke? czula jak strasznie sie stresuje tym spotkaniem."tylko zeby nie zauwazyl jak strasznie trzesa mi sie nogi" pomyslala.. "czesc",delikatnie go pocałowala i mocno objela jego szyje.pierwszy raz poczula jego zapach... umawiali sie ze go nie pocaluje jesli jej sie nie spodoba. nie potrafila wyczytac z jego twarzy co czuł. jezu jak bardzo chciala czytac teraz w ludzkich myslach. szli obok siebie.starala sie myslec przytomnie i budowac dosc logiczne zdania rozmawiajac o niczym...on wydal sie rownie zdenerwowany jak ona. boze a co jesli mu sie nie spodobalam i teraz mysli,ze pisal do mnie i stracil kilka miesiacy bezsensownego idealizowania sobie kogos zwyklego."wroce wtedy do domu,wezme ciepla kapiel w pianie,zapale milion swieczek,bede pic wino i plakac" zapewne wrocilaby do swojego faceta ktory nigdy jej nie szanowal ani nie uwazal ja za atrakcyjna... myslala o tym co ona tam robi 100km od domu z obcym facetem poznanym przez internet.mlodszym.duzo mlodszym.i daleko za idealnym dla niej.wierzyla w to ze sie do niczego nie nadaje,ze nie jast warta starania i zabiegania o jej wzgledy.jej mezczyzna mowil jej wiele razy,ze wszystkie naokolo sa lepsze,ladniejsze,szczuplejsze...ze nie jest wspaniala bo nie ma swojego samochodu...no tak przyjechala tu pociagiem.jak ON.on tez pewnie dla tamtego nie bylby nic warty bo nie jest bogatym synkiem bogatych rodzicow... opowiadal cos,moglaby myslec godzinami co wtedy do niej mowil...i nie przypomniec sobie co...wiedziala tylko,ze nic nie bedzie juz jak wczesniej.. by strawberry-champagne | 2006-09-19 13:53:19 | skomentuj! (0) fatalnie tak sie czuje.jak to jest ze wydaje ci sie ze kogos znasz.potem okazuje sie ze twoj obraz byl calkowicie mylny.ze byc moze idealizowales sobie konkretna osobe.jestes z kims i ciagle darowujesz mu rzeczy ktorych nikomu bys nie darowal,poswiecasz sie ,masz nadzieje,ze ten ktos zmieni swoje postepowanie.i nic i rosnie w tobie gniew,nie mowisz nic.az w koncu wybucha.bum! i konczy sie twoja cierpliwosc.konczy sie swiat złudzen w sumie to caly swiat sie konczy.na chwile....:( by strawberry-champagne | 2006-07-06 11:19:06 | skomentuj! (0) :::me::: "Najważniejsze są w naszym życiu nie godziny największej wrzawy, lecz najcichszego spokoju." Fryderyk Nietzsche by strawberry-champagne | 2006-05-30 23:19:15 | skomentuj! (0) ::all around us::: "Umysły mierne potępiają wszystko, co przechodzi ich miarę" F. La Rochefoucauld by strawberry-champagne | 2006-05-30 23:07:55 | skomentuj! (0) :::yesterday::: "Pracując dla samych dóbr materialnych budujemy sobie więzienie. Zamykamy się samotni ze złotem rozsypującym się w palcach, które nie daje nam nic, dla czego warto byłoby żyć." Antoine de Saint Exupery "Ziemia, planeta ludzi" by strawberry-champagne | 2006-05-30 23:06:48 | skomentuj! (0) :::today::: "Zwątpiwszy w miłość i cnotę, zostaje jeszcze rozpusta. Doskonale zastępuje miłość, sprowadza ciszę i daje nieśmiertelność." Albert Camus "Upadek" by strawberry-champagne | 2006-05-30 23:05:44 | skomentuj! (0) klamstwa klamstewka nie zadawaj pytan - - nie usłyszysz klamstw by strawberry-champagne | 2005-12-21 02:04:02 | skomentuj! (2) |
księga gości 2006 wrzesień lipiec maj 2005 grudzień maj 2004 listopad październik wrzesień sierpień blog.pl |